MATKA ZIEMIA – MODLITWA DO MATKI ZIEMI

Człowiek dualności, człowiek zwierzęcy, bazuje na relacji- ja i reszta świata. Boi się, ochrania, walczy, upada lub narzuca innym swoją władzę. W tym świecie wszyscy są obcy, no może prócz najbliższej rodziny, ale i to nie zawsze.

Biedny, mały, zalękniony, choćby był i największym z wodzów, samotny, podlegający rozpadowi fizycznemu.
Specyfiką tego czasu jest rozdzielenie, tak miało być, to jeden z etapów ewolucji świadomości. Tutaj wszystko jest w rozdzieleniu, nie tylko ludzie, ale i Matka Ziemia. Wszystko obce i złowrogie. Trzeba wciąż się zmagać, w trudzie, aby tylko przetrwać.

Z czasem, gdy nasza świadomość wzrasta, tak jak wiedza dziecka w szkole poprzez wspinanie się poszczególnymi szczeblami nauki, zaczynamy inaczej pojmować życie.

Ludzie – otwieramy się na nich, wiemy, że tylko poprzez kontakty z nimi jesteśmy w stanie prawdziwie rozpoznać siebie, zaczynamy odczuwać wdzięczność.
Gdy prawda objawia się coraz głębiej w nas, do głowy nie przyjdzie nam kwestia wybaczania komukolwiek, gdyż wiemy, że na każde doświadczenie umówiliśmy się przez narodzinami i każde dostarcza nam szansy pozostawienia dualności, aby iść dalej, ewoluować.

Zaczyna się proces jednoczenia z innymi, czujemy wewnątrz siebie, że każdy z nas, choć posiada swoją osobowość i jeszcze zindywidualizowaną duszę – jest JEDNYM DUCHEM. To wspaniale doświadczanie, ale nie kończy naszej nauki.

Przeszliśmy w poznaniu, jako świadomość, świat minerałów, roślin, zwierząt i pojawia się w nas głębokie połączenie i z tymi formami życia na Ziemi.
Ale i to nie koniec. W pewnej chwili uświadamiamy sobie, że nasz DUCH jest jedną ISTOTĄ , więc i ciało przecież, choć z minerałów Ziemi,jest utkane ze światła.

I idąc za tym, przychodzi zrozumienie, że przecież i Matka Ziemia w pełni, choć z minerałów to i całkowicie z DUCHA, a jeśli tak, to nie ma różnic- planeta, jakiekolwiek formy życia na Ziemi i każda z form widzialnego świata – wszystko tylko Z DUCHA.
A jeśli tak- to JESTEŚMY WSZYSTKO JEDNO CIAŁO.

I cokolwiek odrzucimy, od czegokolwiek oddzielimy się, będzie to nasze wewnętrzne oddzielenie od siebie samych,a poprzez to utrata siebie jako Istności.

Owszem, możemy władać siłą fizyczną, czy nawet energetyczną – czasowo, kłaść samą myślą przeciwnika. sterować umysłami innych, itd, ale to tylko chwilowe i nadal będące dualnością starego świata – ja i reszta świata- a przecież zeszliśmy tutaj, aby odnaleźć siebie – DUCHA, który jest całością.

Znając SIEBIE, szanując SIEBIE, szanujemy każdą formę widzialną, siebie , innych, Ziemię, kosmos, i wszystko co tam jest.

Nie obawiamy się, bo po cóż bać się siebie, raczej przyglądamy się, jak ten niezwykły kalejdoskop mieni się przeróżnymi formami życia, podlegając nieustannej ewolucji świadomości.
Życie to szansa na ZACHWYT poprzez własny wzrost, a nie tułaczka pełna lęku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s