Zdumiewające historie związane z wędrówką dusz

Na stronie Fundacji Nautilus opublikowano bardzo ciekawy artykuł n/t reinkarnacji:

Zajmujemy się tematem reinkarnacji już tyle lat, a cały czas sprawy związane z wędrówką dusz wprawiają nas w bezgraniczne zdumienie. Już nikt z nas od dawna nie zadaje sobie pytania, czy reinkarnacja istnieje, bo jest to rzecz oczywista. Inne rzeczy są zagadką, jak na przykład zdumiewająca sprawiedliwość w kolejnych powrotach na Ziemię, gdzie mąż bezlitośnie znęcający się nad swoją żoną rodzi się w kolejnym wcieleniu jak syn, a jego żona jest jego matką. Od dziecka ma potworny defekt fizyczny lub psychiczny, który sprawia, że całe życie musi walczyć o jej miłość… Takich historii moglibyśmy cytować w nieskończoność. Albo kolejna sprawa: umiera mężczyzna, który na skutek swojej chciwości i zaborczości doprowadził do samobójstwa swoją córkę. W kolejnym wcieleniu jest kobietą, która przeżywa bardzo boleśnie przedwczesne odejście swojego ukochanego syna. Kto był synem – możecie się domyśleć… Dlaczego? Aby zrozumiał, czegoś się nauczył.
reinkarnacja
Robisz krzywdę innym? Będziesz musiał zrozumieć, jak to jest być krzywdzonym. Lubisz zadawać ból? Sobie go zadajesz, gdyż w kolejnym wcieleniu dostaniesz jego cały ocean. I tak dalej i tak dalej – to, co siejemy, to zbieramy. Te słowa z „Listu do Galatów” cyt. „A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne” – te słowa są bardzo mądre i zawierają w sobie jasną wskazówkę dotyczącą wędrówki dusz, choć ludzie rozumieją je jako „wskazówkę w naszej grze zwanej życiem, jak wygrać nagrodę główną i dostać się do raju”. Owszem, chodzi tutaj jak najbardziej o raj, ale rozumiany jako efekt… naszego postępowania wobec siebie i innych.

Ale to i tak nic. Badając reinkarnację często nie możemy się nadziwić, ile przeróżnych „znaków” z poprzedniego życia można znaleźć w obecnym. Bardzo często ktoś nie lubi własnego imienia, a – ku bezgranicznemu zdumieniu otoczenia – każde do siebie mówić używając innego imienia. Na pytanie: dlaczego? – przeważnie nie pada żadna rozsądna odpowiedź. „Po prostu to lubię, a tamto nie” – słyszymy w odpowiedzi. Nie zawsze, ale często są to ślady po poprzednich wcieleniach. Co więcej – istnieje często zbieżność nazwisk tego i poprzedniego życia. Na przykład człowiek, który w poprzednim życiu nosił nazwisko „Kruk” w obecnym może urodzić się w zupełnie innym regionie Polski, ale w rodzinie o… tym samym nazwisku! Ale jest jeszcze dziwniej – rodzina nadaje nowonarodzonemu dziecku imię i daje takie samo imię, jak to, które ten człowiek miał w poprzednim wcieleniu. Jak to możliwe, że rodzice szukając imienia dla dziecka nadają mu akurat to, a nie inne? Pytań bez rozsądnych odpowiedzi jest więcej.

Oto kolejne – podobieństwa fizyczne. Przyzwyczailiśmy się już dawno do tego, że ktoś, kto w poprzednim życiu dostał śmiertelny postrzał w kolejnym wcieleniu ma bardzo widoczny „ślad/znamię” w tym miejscu. Jak jednak wyjaśnić bardzo często szokujące podobieństwo fizyczne do swojego poprzedniego wcielenia? Naprawdę znamy takie przypadki z terenu Polski, gdzie po ustaleniu poprzedniego wcielenia danej osoby nagle odkrywaliśmy, że nawet imiona i nazwiska osób pojawiających się w jej kolejnym życiu są prawie takie same, jak w poprzednim! Najlepiej to pokazać na przykładzie. Mamy bardzo dobrze udokumentowaną historię „powrotu na Ziemię, aby dokończyć misję nauczenia się miłości” i kiedyś zaprezentujemy ją w serwisie. Na razie nie ma zgody bohaterów tej historii, ale… jesteśmy cierpliwi i poczekamy jeszcze kilka lat, aż zmienią zdanie. To problem, który często natrafiamy w dokumentowaniu historii, które w sposób oczywisty zaprzeczają wizji świata, którą ma 90% polskich obywateli, bo wtedy pojawia się paraliżujący strach, co powiedzą inni i czy „nie wezmą nas za wariatów”… Ale dość o tym. Na koniec tego wątku coś, co przysłał nam jeden z czytelników.

Chodzi o fenomenalną zbieżność „imion i nazwisk”. I pytanie: czy to może być wcielenie tego najbardziej znanego dramaturga wszechczasów? Odpowiedź jest oczywista: jak najbardziej tak. Czy w kolejnym wcieleniu on także powinien być genialnym pisarzem czy dramaturgiem? Niekoniecznie – tu nie ma reguły, ale faktycznie dzieci wykazujące genialne wręcz uzdolnienia w jakimś kierunku bardzo często mają je po prostu jako bagaż z poprzedniego życia.

Poniżej zdjęcie przysłane na pokład okrętu Nautilus przez czytelnika serwisu:


więcej na stronie
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=3148

 

źródło: https://nnka.wordpress.com/2016/05/08/zdumiewajace-historie-zwiazane-z-wedrowka-dusz/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s