ATLANTYDZKIE DZIEDZICTWO

przekazała Ronna Herman

Umiłowany mistrzu, wyobraź sobie, że spoglądasz na Ziemię z ogromnego świetlnego pojazdu. Obserwujesz, jak my, anielskie zastępy, wraz z wielkimi rzeszami kosmicznych Istot Światłości, w imieniu naszego Boga Ojca/Matki tworzymy wzorce wibracyjne, energię i cudowny układ kosmicznej komunikacji – słowem, przysposabiamy Ziemię tak, by rasa ludzka mogła na niej zamieszkać. W trakcie tego skomplikowanego, złożonego procesu o wielu etapach, w strategicznych punktach, głęboko w ziemi zostały osadzone ogromne kryształy, obdarzone czuciem i świadomością. Wierzchołek każdego z nich, niczym wartownik, wystawał ponad powierzchnię ziemi, służąc za kosmiczny przekaźnik energii i informacji z Ziemi do kosmosu, a zarazem odbiornik Boskiego Światła, Mądrości i Mocy naszego Boga Ojca/Matki. W ciągu eonów lat zmieniało się oblicze naszej planety. Z jej wnętrza wyłoniły się łańcuchy gór, a całe masy lądów znalazły się pod wodą. Kontynenty przemieszczały się zmieniając ukształtowanie. Większość zainstalowanych kryształów roztrzaskała się i zapadła głęboko pod ziemię lub wodę. Wiele jednak przetrwało i w nienaruszonym stanie spoczywa w olbrzymich jaskiniach oraz na dnie oceanów. Sporo z nich leży tuż pod cienką warstwą ziemi lub przykryła je roślinność – czekają, aż je odkryjecie i wykorzystacie ich potężne moce i kody „pamięci” z zamierzchłej przeszłości. Te kryształy to kronikarze Ziemi, a klucz do skarbów mądrości i mocy tworzenia, jakie w nich drzemią, jest w waszych rękach.

Pierwsza wielka epoka atlantydzka stwarzała wspaniałe warunki do nauki wykorzystywania na planie fizycznym, tu, na Ziemi, przymiotów, talentów i zdolności właściwych Boskiej naturze człowieka. Wcielając się w rdzennej rasie atlantydzkiej miałeś wrodzoną umiejętność wykorzystywania substancji pierwotnej siły życiowej Stworzenia. Wiedziałeś, jak jej zaczerpnąć za pomocą potężnych kryształów i jak z niej uformować wiele wspaniałych rzeczy. Czyniłeś to mocą umysłu, świadomej intencji oraz dzięki współpracy ze swym Wyższym/Boskim Ja.

 

W esencji duszy, w DNA i w Boskiej Świadomości każdego z was kryją się niezwykłe uzdolnienia, iście magiczna energia, a także olbrzymi bank pamięci, pełen informacji o świecie i jego historii. Tyle się dzisiaj mówi o możliwościach odkodowania pamięci pradziejów. Czy słysząc to uświadamiasz sobie, że uczestniczyłeś we wszystkim, co się tu rozgrywało? Może nie zawsze ten „ty”, który zamieszkuje swoje obecne ciało. Niekiedy mógł to być ktoś z twojej rodziny duszy. Tego wszystkiego, co się wydarzało podczas wielkiej podróży i pobytu na Ziemi wcale nie musiałeś osobiście przeżywać. Członków rodziny duszy łączy jeden „krwioobieg” życia, a zatem i sprzężona pamięć – wspólny dla całej rodziny duszy bank pamięci. Tak złączeni, członkowie rodziny duszy zdobywają i dzielą wszelką wiedzę i mądrość płynącą z doświadczeń, jakie każdy z nich zebrał indywidualnie.

Wydaje ci się, że istniejesz osobno. Sądzisz, że jesteś na świecie sam. Zapomniałeś o czymś bardzo ważnym. Prosto z twojego Boskiego Promienia spływa na ciebie cudowny strumień Światła i przechodząc przez czakrę korony przenika cały twój organizm cielesny. Ta ciągła pulsacja Boskiej energii to arteria życia i łącznik ze Stwórcą. Bez niej nie mógłbyś żyć, nie mógłbyś istnieć. Wiedz, że ta kolumna światła rozszerza się teraz i potężnieje, tak że coraz to więcej Boskiego eliksiru może przez nią przepływać i nie tylko przenikać ciebie, ale i przechodząc przez twoje ciało wnikać w głąb Ziemi i zasilać esencję jej duszy. Ta wyjątkowo subtelna  energia ma teraz decydujące znaczenie dla naszej Matki Ziemi, gdyż ta wielka istność walczy o odzyskanie równowagi i harmonii wewnętrznej, a tym samym o zmniejszenie siły uderzeniowej kataklizmów na swojej powierzchni.

 

Odrodzenie wewnętrznej harmonii i równowagi zaczyna się w głębi każdego z was. Świadomość jedności może powstać w tobie tu i teraz, w tej chwili. Najpierw jednak musisz rozpoznać i uzmysłowić sobie niezrównoważone obszary znajdujące się w obrębie całości, którą jesteś. Są to piętna przeżyć i doświadczeń wielu żywotów, słowem to wszystko, co zawładnęło twoimi emocjami lub umysłem, co w polu aury zasklepiło się i zastygło, co otoczyło cię niczym mury więzienia. Przede wszystkim uprzytomnij sobie istnienie takich aurycznych skamielin. Potem zorientuj się, jak wpływają one na ciebie, jak modelują twoją rzeczywistość i świadomie wzbudź w sobie pragnienie przemiany i napełnienia tych obszarów psychiki energią Miłości/Światła. Chcemy ci w tym pomóc – i to w każdej chwili. My jesteśmy gotowi, ty jednak musisz o to poprosić, dać nam pozwolenie. Wtedy będziemy mogli wzmóc twoje postanowienie, przekazać ci wiedzę, jak je realizować, podsunąć ci najlepszy i najprostszy sposób dokonania tej transformacji.

W przeszłości już tyle razy usiłowałeś zdławić lub opanować swoje uzależnienia, złe nawyki i wzorce myślowe. Opierałeś się im, nienawidziłeś i bezustannie o nich myślałeś, co tylko umacniało ich władzę nad twoją psychiką i emocojami, obniżając ci jakość życia. Pamiętaj o uniwersalnej prawdzie, o której tak często przypominamy, o tym, że wszystko, czemu poświęcasz uwagę, zasilasz swoją energią i umacniasz, niezależnie od tego, czy jest to dobre, czy złe. Musisz teraz uwolnić te cząstki swego jestestwa, które sam stworzyłeś. Zwróć się ku nim z miłością, przyznaj, że wiernie ci służyły i poślij im żarliwą myśl-wezwanie, żeby jak dawniej stały się częścią twojej istoty w  centrum mocy solarnego ośrodka serca i, napełnione Światłem, stanowiły mocny aspekt twojej Boskiej Świadomości.

 

Wiedz, że na pewnym poziomie wszystko zdąża ku Światłu, równowadze i harmonii, ku temu, czym było pierwotnie. W każdej fazie nowej, poszerzonej świadomości doznajemy cudów, z każdej płyną jakieś korzyści, więc się tym ciesz. Zawsze, kiedy się uwalniasz od jakiegoś starego myślokształtu, który cię ograniczał i przysparzał cierpień, od nałogu albo nieharmonijnych energii, unicestwiasz cząstkę (albo lwią część) swojej maski. Możesz się wtedy otworzyć i utożsamić z jakimś aspektem swojego cudownego Boskiego Ja. W ten sposób stopniowo stwarzasz nowego i potężnego „siebie”. Odsłania ci się nowa rzeczywistość, rodzi się mnóstwo nowych pojęć, rozwija wiele nowych talentów. Dzięki nowej, spotęgowanej wrażliwości odkrywasz wokół siebie świat czarów i subtelnych odcieni ducha.

 

Gdybyś tylko mógł ujrzeć sieć życia, skomplikowany układ powiązań, jaki łączy wszystko, co istnieje, łatwiej byłoby ci zrozumieć pojęcie Jedności Wszechistnienia. Nie tylko Ziemia otoczona jest siecią. I z ciebie także wychodzą strumyczki światła i płyną do wszystkich ludzi, jacy chodzą po Ziemi, a od każdego z nich mknie struga światła do ciebie. Jedne strumienie światła są mocne, inne słabsze. Jednak z samej natury rzeczy jesteś złączony nie tylko z każdą istotą czy rzeczą na Ziemi, ale i z wszystkim, co istnieje. Może to ci się wydać czymś niepojętym, niewyobrażalnym, ale taka jest prawda. Mówimy, ze wszyscy stanowicie jedność – ale co to właściwie znaczy i jak to możliwe? Otóż jest to możliwe właśnie dzięki strumieniom światła, które przenikają i przepływają przez wszystkich i wszystko, przez całą Ziemię i wokół niej – wszędzie. Większość strumieni Światła to nikłe strużki, ale coraz to więcej z nich wzmacnia się wchodząc w rezonans z innymi i tworząc wibrację, którą można by nazwać „rozpoznaniem”. Ta wibracja jest jak echo, jak płynący z wnętrza głos: „Tak, pamiętam cię, wiem, kim jesteś. Już się spotkaliśmy, nie wiem, gdzie, ale poznaję twoje wibracje, twój kod energetyczny. Drgnęła mi dusza i serce śpiewa. Twoja miłująca Esencja upewnia mnie, że nie jestem sam. Witam cię całym sercem. Proszę, idź razem ze mną i pozwól mi sobie towarzyszyć.”

Uczysz się teraz tak dużo i szybko. Padają bariery umysłu i nie wiesz już, w co wierzyć. Sądzisz, że już nie zdołasz przyjąć ani przyswoić kolejnych rewelacji. Zapewniamy cię jednak, że to dopiero początek. Jako istota duchowa albo jako człowiek osiągasz dojrzałość. W przeszłości, kiedy czułeś się odcięty od Boga, zdany na łaskę losu i przyrody, żyłeś na świecie jak człowiek-dziecko. Teraz, jako pan siebie, jako człowiek dojrzały duchowo, odkrywasz, że jesteś obywatelem wszechświata, wysłannikiem gwiazd, Wojownikiem Światłości z awangardy nowej epoki. Przemierzyłeś już i ten wszechświat, i wiele innych wszechświatów.

 

Jak wiadomo, Ziemia, jej układ słoneczny, a nawet cała galaktyka do niedawna były objęte długotrwałą kwarantanną. Obecnie masz już dostęp do informacji z galaktyki, kosmosu i omniwersum. Możemy już ujawnić, że przedtem nasz wszechświat otoczony był filtrem. Wszechświat, w którym odgrywamy swoje role, z którym związaliśmy się nierozerwalnie, to najmłodszy z wszechświatów, jakie zostały stworzone z Esencji Najwyższego Stwórcy. Dlatego leży on na najodleglejszym krańcu Stworzenia. My więc również mamy ograniczony zasób wiedzy o funkcjonowaniu omniwersum, a także ograniczony dostęp do energii wyższych częstotliwości. W zaraniu dziejów powstały najpotężniejsze wszechświaty. Są one najdoskonalsze, ponieważ bezpośrednio okalają Wielkie Centralne Słońce Najwyższego Stwórcy i zbudowane są z czystej Esencji Twórczej. Po nich powoływano do bytu kolejne wszechświaty, galaktyki, gwiazdozbiory, a Stworzenie rozprzestrzeniało się coraz to dalej, wybiegając w Wielką Próżnię (coraz dalej od Najwyższego Stwórcy). Narodziny każdego nowego Stworzenia oznaczały dalszą refrakcję i przejście na poziom gęstszej materii i w coraz mniejszym stopniu odzwierciedlały doskonałość Wszystkiego Co Jest. Musisz zrozumieć, że chociaż jesteśmy mocno zubożonymi wersjami pierwotnej potęgi, to zarazem stanowimy nieodłączną cząstkę chwały i mocy Najwyższego Stwórcy. Dlatego, skoro posłano nas z misją tworzenia w imię Stwórcy, który zapragnął jeszcze rozleglej doświadczać siebie samego – czemuż ów Stwórca miałby nam nakazywać, co mamy tworzyć? I my, i wy – wszyscy zostaliśmy obdarzeni błogosławiona mocą współtworzenia. Ty sam jesteś bogiem-współtwórcą. To nie bluźnierstwo, lecz uniwersalna prawda. Musisz zrozumieć, że tym właśnie jesteś i po to żyjesz na Ziemi. Nie pozwól sobie wmówić niczego innego. Pamiętaj też, że odpowiadasz za to, co stwarzasz, że podlegasz prawu przyczyny i skutku.

Zrozum, proszę, że tworzywo, z którego powstał nasz wszechświat to pierwotna, lecz mocno rozrzedzona substancja Siły Życiowej o drastycznie obniżonej jakości. Niektórzy mówią, że to wszechświat upadły, my jednak twierdzimy inaczej. Ten wszechświat stworzono specjalnie po to, abyśmy mogli doświadczyć dualizmu i biegunowości. Rozpiętość światła i cienia została wyznaczona przez Stały Punkt Światła Stwórcy jako centralny punkt odniesienia. Oscylując między biegunami plusa – minusa, męskości – kobiecości, światła – cienia, jin – jang, wahadło dualizmu może się posuwać tylko zgodnie z planem. (Zrozum też, że pewni bogowie-współtwórcy tworzyli dzieła mniej niż doskonałe i były one dla nich nauką, jak korzystać z praw nadanych sobie przez Boga.) A więc upływały eony lat, ale ilekroć wahadło wychylało się daleko, i coraz to dalej zapuszczając się w głąb krainy cieni lub dualizmu, natychmiast równoważył to proporcjonalny przyrost Boskiej Substancji Światła na przeciwnym biegunie wahadła. Obecnie trwa proces przywracania Ziemi właściwej polaryzacji, takiego spektrum światła-cienia, jakie zakładał pierwotny plan.

 

W naszym wszechświecie zawsze gościli znakomici emisariusze z wyższych sfer bytu. Mieszkają tu rozproszeni w całej przestrzeni, ale przede wszystkim w waszej galaktyce i na Ziemi, tam, gdzie Boski Eksperyment Stwórczy osiąga już kulminację. Jak już mówiliśmy, Najwyższy Stwórca czynnie teraz uczestniczy w twórczym procesie, który obejmuje całe omniwersum. Z samego jądra swego serca wypromieniowuje On czystą rozrzedzoną energię, oddziałując w ten sposób na wszelkie przejawy WŁASNEGO BYTU, od największego z największych, do najmniejszego z najmniejszych. To Co Stworzone wcale się nie kurczy, tylko bezustannie rozszerza. Ty zaś stanowisz nieodłączną część Boskiej ekspansji i masz odegrać w niej właściwą ci rolę. Każdy z nas współtworzy, kreując własny „wszechświat”, którego jest ośrodkiem. Bezustannie wysyłasz energię i intencje, a inaczej: wzorce i matryce myślowe o swoistej częstotliwości. W postaci pulsujących fal energii promieniście rozchodzą się one we wszystkie strony i rozprzestrzeniają w formie znaku nieskończoności.

Kiedy ześrodkowujesz się w sercu i, utrzymując ten stan, wypromieniowujesz bezwarunkową miłość i zrównoważone, harmonijne wibracje, wówczas twój świat i twoja rzeczywistość radykalnie się odmieniają, ponieważ ty sam stajesz się potężnym mistrzem współtworzenia oraz prawdziwie Boskim posłańcem naszego Boga Ojca/Matki i Najwyższego Stwórcy.

 

Pamiętajcie, umiłowani wojownicy Światłości, że chociaż żyjecie w czasach niepewności i kolosalnych przemian, nie ma się czego lękać, zyskać zaś można bardzo wiele. Czy czujesz, jak ciepło naszych świętych oddechów muska ci policzek, czy czujesz aurę miłości, którą was otaczamy? Jesteśmy blisko, przy tobie, wyciągnij rękę i dotknij nas, a odpowiemy. Miłujemy cię z głębi serca.

 

JAM JEST Archanioł Michał

 

Tłumaczyła Anna Żurowska

 

źródło: http://docs7.chomikuj.pl/1408802105,PL,0,0,06-01-PAM—Atlantydzkie-dziedzictwo.doc

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s