Demoniczne królestwo, wpływy i władza Panów Ciemności cz. II

Wedle mistyki żydowskiej i chrześcijańskiej Królestwo Ciemności jest zjednoczone pod wodzą Lucyfera i dobrze zorganizowane (Mk.3:24; Mt. 9:34; Łk. 11:15). Nawiązuje do tego apostoł Paweł, pisząc o zwierzchnościach, władcach ciemności, złych duchach (Ef.6:12). Słowa te sugerują hierarchię panujących demonów, choć nie pozwalają dokonać ścisłego podziału sfer wpływów sił zła. Umownie jednak możemy podzielić demoniczną aktywność na trzy podstawowe sfery wpływów:

– Poziom personalny – okupowany przez duchy nieczyste (gr. pneumatika tes ponerias) powodujące lub wzmacniające w ludziach nienawiść, złość, strach, fobie, urazy, grzeszne myśli i zachowania.

– Poziom okultystyczny, tajemny – kontrolowany przez ciemne moce (gr. dynamis), które działają poprzez nieduchowe ideologie (np. faszyzm, diskordianizm, rydzykizm, opusdeizm, watykanizm, katolicyzm, stalinizm, polpotyzm) i różne formy ciemnego okultyzmu (np. satanizm, czarnoksięstwo, czarna magia).

– Poziom kosmiczny – objęty działaniem demonów z władzą nad całymi obszarami geopolitycznymi planety (gr. archai – książęta, kosmokratoras – władcy, kosmiczni panowie lub twórcy oraz exousia – zwierzchności), które próbują kontrolować instytucje, organizacje, rządy, miasta, a nawet całe narody i regiony, a co więcej nawet Układ Słoneczny i Galaktykę. Oryginalne nazwy państw oraz miejscowości pokazują często rodzaj negatywnej siły jakimi złe duchy mogą wpływać na regiony i państwa.
Na pierwszym poziomie (personalnym) działają złe duchy, które przybierają funkcjonalne imiona grzechów czyli np. pożądliwość, lęk i fobia, gwałt, złość i gniew, nieprzebaczenie, krzywda, przemoc, fałsz i kłamstwo. Człowiek, hołubiąc jakiś grzech, zaprasza i buduje przyczółek duchowi, który potem przez pokusy eksploatuje jego słabości i otwiera go na wpływ kolejnych demonów. Drugi poziom wiąże się z koncepcjami ideologicznymi, które mają korzenie w Królestwie Ciemności, w Mroczlandii. Biografie takich różnych złych ludzi, jak: cesarz Konstantyn, inkwizytor Tomasz Torquemada, papież Aleksander Borgia, Papież Pius X czy papież Pius XII, Adolf Hitler, Josemaria Escriva, Józef Stalin, Francisko Franco, Nicolae Ceausescu, Idi Amin, Augusto Pinochet, Ronald Reagan czy Jan Paweł II sugerują obecność złego ducha fałszywej ideologii czy fałszywej religijności.
Trzecia część wpływów dotyczy poziomu terytorialnego, zwanego kosmicznym, który ilustrują wedle mistyków w Biblii m.in.: władca Tyru (Ez. 28:12-16) czy Babilonu (Iz. 14:12-14), „anielski książę Persji” czy „książę Grecji” ( Dn.10:12-13). Niestety sama Biblia nie zawiera zbyt wiele wiedzy na temat działania demonicznych sił zła, a jedynie skupia się na grzechach, karach za grzechy i na tym jak dążyć do świętości, jak się oczyszczać i uwalniać od grzechów.
Izraelici wierzyli, że niektórzy aniołowie sprawują kontrolę nad regionami świata czy państwami. Septuaginta – starożytny przekład Starego Testamentu na język grecki – tak oto oddaje tekst z Pięcioksięgu Mojżeszowego: „[Bóg] ustalił granice ludzi według liczby swych aniołów” (Pwt.32:8). Biblista F. F. Bruce napisał w książce pt. The Epistle to the Hebrews: „Ten tekst wskazuje, że administracja nad poszczególnymi narodami została rozdzielona wśród korespondującej z nimi liczby anielskich mocy.” Tak jak anioły Boże mogą wpływać na jakieś terytorium i jego władze, tak demony czyli anioły upadłe także mogą wywierać wpływ na całe państwa i ich władze polityczne, jeśli tylko są podatne na grzechy i zły wpływ. Tylko święci przywódcy państw mogliby się oprzeć demonicznym wpływów książąt ciemności, stąd tyle zła czynionego w imieniu prawa przez panujących, przez władze polityczne i sądownicze.
Terytorium, państwo wiązało się w Biblii z wpływem, gdyż podlegało duchowym zwierzchnościom, także demonom czyli złym aniołom upadłym. Kananejski demoniczny bożek Baal był cierniem w boku Izraelitów, gdyż dali się wciągnąć w jego mroczny kult. Miał on wiele miejsc nazwanych swoim imieniem, np.: Baal-Peor, Baal-Gad, Baal-Hermon. Ich etymologia wskazuje, że Baal był uważany za Pana tych miejsc. Wierzono, że od niego zależy obfitość zbiorów i pomyślność. Ludzie starali się pozyskać jego przychylność ofiarami i rytuałami, wiedząc przy tym, że jest to żądny krwi i mordu demon, szed, a nie bóstwo należące do sił Światła.
Biblia, oprócz Baala (Lb. 22:41) wymienia z imienia między innymi takie zwierzchności jak: Dagon (Sdz. 16:23), Moloch (Kpł. 20:2), Belzebub (Łk. 11:15), Pyton (Dz. 16:16), Astarte– opiekunka i władczyni duchów śmierci zwana Królową Niebios czyli późniejsza Maryja (Jer. 44:17-25; Dz. 19:27-35). Niektóre posiadały ogromny wpływ nad dużymi terytoriami przez długie okresy czasu. Belzebub (hebr. Ba‘al Zebûb lub Ba‘al Zəvûv) to potocznie władca much i komarów oraz wszelkich insektów. Muchy, komary, szarańcze, mrówki, kleszcze i ogólnie insekty jako plagi spadają w starych opowieściach na tych, którzy są pod władzą lub klątwą arcydemona Bezebuba, także księcia mrocznych podziemi i czarnych wód.
Księga Daniela mówi, że demoniczny książę, któremu podlegała Persja, miał taką moc na swym terenie, że opóźnił odpowiedź na modlitwę Daniela o trzy tygodnie. Przemogła go dopiero interwencja boskiego archanioła Michała, która nastąpiła w rezultacie postu proroka Daniela (Dn. 10). Pokazuje to, że terytorialne zwierzchności demoniczne dysponują ogromną mocą, a także i to, że modlitwa i post oraz rytualna, dogłębna czystość sumienia mogą bardzo skutecznie wiązać ich mroczną działalność.
Trudno rozumieć Biblię nie wiedząc nic o takich mrocznych acz duchowych, bo niewidzialnych zwierzchnościach o demonicznym charakterze. Elohim Bóg ukazany jest w Starym Testamencie jako zazdrosny o ludzi, którzy czcili te demoniczne bożki, nazywając to duchowym „nierządem” (Sdz. 8:33; 1Krl. 15:12; Ez. 20:30), ale nie kwestionując ich istnienia. Biblia traktuje je jako istniejące żywe istoty, a nie jedynie archetypy, energie czy symbole sił zła, jak to się błędnie robi w psychologii. Wiarę tę podzielali Grecy czy Rzymianie. Platon na przykład, uważał demona (gr. daimon) za patrona miasta czy rodzaj ciemnego anioła strzegącego człowieka.
Według przekonania późniejszego judaizmu świat demonów, władców mroku, organizuje się w sposób bardziej systematyczny. Demony są uważane za upadłych aniołów, wspólników grzechu Szatana i obecnych jego pomocników, takich jak Belzebub – były anielski cherubin. Chcąc przedstawić ich upadek, pisarze z epoki późnego judaizmu odwołują się bądź do mitycznego obrazu wojny gwiazd (por. Iz 14, 12), bądź do opowiadania o pierwotnej wojnie Jahwe (JHWH) z bestiami, które są uosobieniem morza, bądź wreszcie przejmują starą tradycję Księgi Jubileuszów i Henocha dotyczącą Synów Bożych, którzy przybyli na ziemię z pomoca dla ludzkości, ale zapłonęli miłością do śmiertelnych niewiast (Rdz 6, l nn; por. 2 P 2, 4), lub po prostu przedstawiają demonów jako buntowników bluźniących Elohim Bogu (por. Iz 14, 13 n; Ez 28, 2).
Jakkolwiek by było, demony, szedim, uchodzą za istoty nieczyste, odznaczające się pychą i rozpustą. Nękają ludzi i usiłują wciągnąć ich do wszelkiego czynu złego i występnego. Aby ich zwalczyć, człowiek ucieka się do egzorcyzmów (Tob 6, 8; 8, 2 n; por. Mt 12, 27), które nie mają już jednak jak ongiś w Babilonie charakteru potężnej i skutecznej boskiej magii, ale są tylko pewną formą modlitwy błagalnej: żywi się bowiem nadzieję, że Elohim Bóg JHWH sam poskromi Szatana i jego zwolenników, jeśli się człowiek odwoła do potęgi Jego imienia (Zch 3, 2; Jud 9). Wiadomo zresztą, że archanioł Michał (Michael) i jego niebieskie wojska prowadzą ustawiczną walkę z demonami i przychodzą z pomocą człowiekowi (por. Dn 10, 13). Brak białej magii w praktykach późnego judaizmu i potem w chrześcijaństwie doprowadził niestety do tego, że demony zepsuły swym nierządem i żądzą zbrodni tak judaizm jak i prawie całe chrześcijaństwo, a potem także islam.
Starożytni byli często kiepskimi i lękliwymi pragmatykami. Składali ofiary tak bożkom i demonom, bo wiedzieli, że przez to wpływają na sferę niewidzialną, a przez nią na swoją marną rzeczywistość. O skuteczności tych ofiar świadczy rezultat pewnej wojny Izraela z Moabem. Izraelici zdecydowanie przeważali w boju, dopóki król Moabu nie ofiarował Kemoszowi, demonicznemu bożkowi tego państwa, swego syna, a zarazem następcy tronu. Ta krwawa ofiara tak wzmocniła supremację Kemosza na tym terenie, że wojska izraelskie musiały umykać:

„Król Moabu zobaczył, że musi w tej walce ulec, zebrał wokół siebie siedmiuset mężów zdatnych jeszcze do boju, aby przedostać się do króla Edomu, lecz nie zdołali. Wtedy wziął swego syna pierworodnego, który miał objąć po nim panowanie, i złożył go na całopalenie na murze. Wskutek tego powstało wielkie wzburzenie przeciwko Izraelitom, tak iż musieli od niego odstąpić i powrócić do swojej ziemi.” (2Krl. 3:26-27). Rytuały krwawej ofiary z ludzi czy pakty z własnej krwi są dziś jeszcze ciągle kultywowane jako swoisty pakt z Szatanem i złymi istotami, które zwiemy demonami.
Podobnie postąpiono w Jerychu, aby złamać klątwę Jozuego (Joz. 6:26; 1Krl. 16:34). Ofiary składane ciemnym bożkom były ofiarami składanymi demonom (1Kor. 10:20). W zamian za oddawanie im czci złe duchy zawsze udzielały swego patronatu porywając ludzi na złą, ciemną i mroczną stronę wrogów Światła i Miłości. W ten sposób powstawały pakty z demonami, z ciemnymi siłami, za którymi kryły się demoniczne zwierzchności. Religie są ludzkimi drogami szukania Boga; czysta i niezepsuta religia jest Bożą drogą szukania człowieka. Jest wiele religii, ale Droga Nieba tylko jedna.
Najstarsze znane z historii pakty z demonami powstały na Bliskim Wschodzie. Czy jest przypadkiem, że właśnie tam żyje większość ludzi, którzy nie słyszeli jeszcze Ewangelii ani Wedy? Pas między 10 a 40 stopniem geograficznym na północ od równika, obejmujący Afrykę oraz Bliski i Daleki Wschód misjolodzy religii nazywają (ze względu na kształt) „Oknem 10/40”. Wyjątkiem są tutaj północne i środkowe Indie, gdzie region bardziej nieduchowy sięga Sri Lanki i Malediwów. Regiony nieduchowe zamieszkuje aż około 80 % najbiedniejszych ludzi świata i aż 97% z tych, którzy nie słyszeli jeszcze ani Ewangelii ani Wedy, ani żadnej autentycznej duchowej nauki. Czy jest to tylko zbieg okoliczności, że stanowi on kolebką największych niereligijnych systemów demonizmu.
Południe Indii i cała Sri Lanka w tym pasie to regiony podążające jeszcze mocno za naukami bardzo złego demona Rawany, tego, który porwał księżniczkę Sitę, cnotliwą żonę świętego króla Rama, celem jej zgwałcenia. Wyspy o nazwie Malediwy to w oryginale Maldivas czyli dosłownie „Złe Bóstwa” czy „Fałszywa Boskość”, kraina gdzie mieszkają demony, złe duchy. Malediwy to wystające z morza szczyty górskie dawnej Wielkiej Lanki zatopionej w dawnej wielkiej wojnie sił ciemności przeciwko Siłom Światła. Demon Rawanabył bardzo realnym wrogiem Oświeconego Króla Rama i jego rodziny oraz poddanych. Demon Rawana został jednak ostatecznie pokonany, a jego ciemne imperium zła zbudowane na ziemi zostało całkowicie zniszczone w czasie wielkiego potopu. Dziś zaledwie szczyty dawnych gór lankijskich wystają z oceanu.
Biblia mówi: „Oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia twierdz warownych dla Elohim Boga. Udaremniamy ukryte knowania i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Elohim Boga” (2Kor.10:3-5). Boże imię JHWH dobrze jest znane z pism wedyjskich, z Rygwedy. W Sanskrycie, języku Bogów Światłości imię to zapisane jest jako JAHVAH i służy do usuwania sił zła. Jest zatem znane nie tylko z hebrajskiej Biblii czy ksiąg Tory. Pokazuje to pewien uniwersalizm Imienia Bożego służącego do wypędzania sił mrocznych, ciemnych, złych i wobec boskości oszczerczych.
Słowo „wyniosłość” (gr. hypsoma) znaczy „wyżyna”. Odnosi się do demonicznych zwierzchności, przez aluzję do pychy oraz do miejsc położonych na wyżynach, na wzgórzach i pagórkach oraz szczytach gór gdzie składano im ofiary, które wzmacniały ich moc i kontrolę nad danym terenem. Do najpotężniejszych należały ofiary krwawe, szczególnie z ludzi i niemowląt. Im ofiarowane zwierzę było bliższe człowiekowi, tym więcej niosło mrocznej duchowej mocy; najwięcej zaś ludzka ofiara, szczególnie z pierworodnego, a jeszcze więcej z następcy tronu. Bóg nie pozwalał na ofiary z ludzi. Wedle chrześcijan jednak On sam jednak poniósł w swym upadłym Synu największą ofiarę (J. 3:16). Teoretycznie wyzwoliła ona tyle mocy, że kto ją podejmował jako upadły z niebios na ziemię Syn Boży, otrzymywał zbawienie i moc, by przeciwstawić się diabłu, demonom i grzechom. Tak było na początku, a skończyło się w czasach Konstantyna, gdy chrześcijaństwo zostało przejęte przez demony imperium rzymskiego i doprowadzone do całkowitego upadku moralnego poprzez mordy i nierząd. Ideał cielesnej ofiary Jezusa jako Syna Bożego czyli Nephilima, anioła upadłego w przeszłości został zupełnie przekręcony. Jezus dzięki swej ofierze osiągnął wybawienie od swego grzechu upadku, jednak aby inni tacy Synowie Boży mogli osiągnąć zbawienie, także muszą pójść w ślady Jezusa i podjąć proces samoofiarowania, co zresztą zrobił drugi po Jezusie, apostoł Piotr. Oczywiście nie każdy zaraz zmartwychwstaje, gdyż Synowie Boży są różnej rangi i różne są ich stopnie grzechu czy znieprawienia.
Antyduchowe praktyki egoistycznych ludzi, pozwalają Szatanowi czy Lucyferowi wywierać wpływ na ich życie i na losy obszaru, który zamieszkują. Rytuały i ofiary składane istotom innym niż Prorocy i Święci tacy jak Rama, Kryszna, Zaratusztra, Abraham, Mojżesz, Jezus Chrystus czy Mesjasz umacniają mroczny autorytet złego królestwa ciemności. Natomiast modlitwa, post, składanie siebie w ofierze Elohim Bogu rozszerza panowanie Mistrza i Ojca Stwórcy czyli Elohim Boga JHWH. Chrześcijaństwo dziś sprowadza się do Osoby którą jest Chrystus, jednak większość Biblii i Jezus poleca czcić jedynie Boga Ojca, Elohim JHWH, czyli JAHWAH, JAHWE.
Okultyzm czyli Boska Wiedza Tajemna, Mistyka, Gnoza, Ezoteryka i większość religii obfituje w boskie ofiary, przysięgi i rytuały. Ich zadaniem jest wiązać człowieka z duchowymi mocami Elohim Boga JHWH, przydając mocy Królestwu Światłości. Jak wiadomo, słowo „religia” pochodzi z łacińskiego religere – „wiązać”. Wszystkie religie objawione ludzkości przez Boga, włącznie z biblijnym chrześcijaństwem, opierają się na słowie ZRÓB, będąc pasmem aktów wiary, które prowadzą do zbawienia.
Fałszywe religie, takie jak katolicyzm założony przez cesarza Konstantyna faktycznie jednak wiążą ludzi z duchami fałszywej religijności, z demonami takimi jak demon Vaticanus czczony przez setki lat codziennym całopaleniem dziewic w potwornym ogniu. Biblijne chrześcijaństwo sprowadza się zaledwie do osoby Jezusa Chrystusa i opiera się na słowie ZROBIONE, gdyż Bóg z Jezusa uczynił na Golgocie zaledwie jednorazową ofiarę dla zgładzenia grzechów Jezusa z Izraela z owych czasów. Musimy zatem zrobić wszystko, co do naszego zbawienia jest potrzebne. Składanie się w ofierze to doskonale znana praktyka duchowego oczyszczenia, w Indii i Tybecie pojmowana jako ofiarna służba duchowa, sewa.
Obecnie satanizm i czarnoksięstwo są znacznie popularniejsze niż dwadzieścia czy więcej lat temu. Popularna staje się wielce muzyka satanistyczna, sataniczne gangi uliczne, diskordianizm, mroczlandia, orgie seksualne połączone z rytualną przemocą, lucyferyzm i lucyferyczne loże, czarnoksięstwo dla zdobycia seksu, bogactwa i władzy, wzrasta liczba czcicieli Szatana, bardziej rozpowszechniło się czytanie o czarnoksięstwie i studiowanie czarnej magii, a także modne stały się gry satanistyczne, które każdy może nabyć i przetestować. Co więcej, wielu ludzi nie bierze na serio czarnoksięstwa. Wyśmiewają poglądy o mocy zła, która faktycznie jest wkomponowana w realny świat, w którym żyjemy.
Człowiek zajmujący się czarną magią jest inspirowany przez siły ciemności i mroku. Za pośrednictwem czarnej magii niektórzy mogą otrzymać to czego faktycznie pragnęli i często dopiero później konsekwencje objawiają prawdziwą naturę czarnej magii inaczej zwaną czarnoksięstwem. Takim osobą mogą się rodzić chore dzieci, ich zwierzęta mogą nagle chorować na groźne wirusy, nagle spotykają ich liczne nieszczęścia. Pamiętajmy, że za powiązania z czarną magią nauczaną przez demony zostaną ukarani nawet nasi potomkowie. A demony z pomocą swej czarnej energii mroku ściemniają ludzkie umysły i podsycają wszelkie skłonności do niegodziwości, a nawet tworzą je tam, gdzie ich nie było…
Kolor czarny jest barwą nocy, ciemności, żałoby i smutku. Czerń w magii i okultyzmie symbolizuje to, co mroczne, nieznane, nie do końca zrozumiałe – na przykład podświadomość. Czerń jest barwą żyznej ziemi (czarnoziem) czy ciemności nocy, które są nam w czasie snu potrzebne do zdrowego życia. Jednak ciemność czy mrok w postaci subtelnej, demonicznej materii jest tym, co spowija świadomość powodując letarg umysłu, a czerń w aurze ludzkiej oznacza zawsze chorobę, chore miejsce czy organ. Czerń symbolizuje w Tarocie i wróżbiarstwie siły ciemności, pod wpływem których człowiek błądzi i wchodzi na drogę zła. Taką wymowę ma czarne tło na tarotowej karcie Diabeł. Czerń oznacza tu zło, ból, niegodziwość i cierpienie, symbolizuje czeluść piekła, ciemność i potępienie czekające tych, którzy czynią zło. Podobne znaczenie mają czarne trumny na karcie Sąd. Czerń symbolizuje w tym przypadku złe nawyki i niemoc, w której tkwi człowiek.
Nikt nie zaprzeczy, że w dzisiejszym chrześcijaństwie istnieje demoniczny podział na tysiące parareligijnych denominacji, ale najważniejsza linia podziału nie przebiega wcale między katolikami a protestantami czy prawosławnymi, lecz między tymi, którzy wierzą, że zbawienie jest z Elohim Boga JHWH i praktykują to, a tymi, którzy nie wierzą ani w Elohim Boga ani nie słuchają nauk Jezusa Chrystusa jako Proroka i Mesjasza o władzy Ojca w Niebie.
Jezus Chrystus nauczył jak uwalniać się od Szatana i jego demonów pokazując praktycznie jak wypełniać zawarte w Biblii II przykazanie Dekalogu Mojżesza. Jezus Chrystus odwołuje się do tego przykazania w czasie pokuszenia: „Wtedy mu rzekł Jezus: idź precz, Szatanie! albowiem napisano: JHWH Elohim, Bogu twemu pokłon oddawać i jemu samemu służyć będziesz” (Mt 4,10; por. Deut. 6,13). Tylko Panu Bogu (JHWH Elohim) należy się wszelka cześć i chwała, i uwielbienie. Elohim Bogu JHWH pokłon składają wszyscy, co są wierni Bogu wedle nauczania Ewangelii i Biblii! A tak zwani chrześcijanie nie dość, że rzadko znają imię Boże z Biblii – Elohim JHWH, to jeszcze praktycznie nie znają praktyk typu składanie pokłonów Elohim Bogu na wzór Jezusa Chrystusa. Pokłony zachowały się częściowo chyba tylko w niektórych nurtach prawosławia, czyli w tzw. kościele wschodnim.

Biuletyn Ezoteryczny Hridaya Nr 103 © Copyright by Master L.M.B.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s